<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Silvallirion</title>
    <link>http://silvallirion.blox.pl/html</link>
    <description>O życiu w sercu Doliny Krzemowej.</description>
    <lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 05:59:25 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Baby shower</title>
      <link>http://silvallirion.blox.pl/2012/05/Baby-shower.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Uczestniczylam dzis w amerykanskim baby shower. To taka impreza dla przyszlej mamy, na ktorej sie celebruje ciaze.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Konkursy, pyszne smakolyki z roznych stron swiata, bo towarzystwo bylo tradycyjnie zenskie i miedzynarodowe. A dzidzius zostal zasypany prezentami. Mama kolegi starszego brata dzidziusia zrobila tort z pieluszek. Wiedzialam, ze takie rzeczy sie robi, ale pierwszy raz widzialam to na zywo.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Bardzo wzruszajace przyjecie. Wlasciwie to, zeby opisac te zyczliwosc i sympatie trzebaby wejsc w mocno ckliwe tony, ktorych wolalabym Wam oszczedzic.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Zatem w najblizszych dniach planuje udac sie na maly urlop macierzynski, zeby tu hormonami nie pisac.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Chyba nie bede zachlanna, jesli poprosze o kciuki i cieple mysli?&lt;/p&gt;</description>
      <author>ag_ag@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://silvallirion.blox.pl/2012/05/Baby-shower.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://silvallirion.blox.pl/2012/05/Baby-shower.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 05:59:25 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Bez blogoslawienstwa instytucji sie nie liczy</title>
      <link>http://silvallirion.blox.pl/2012/05/Bez-blogoslawienstwa-instytucji-sie-nie-liczy.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Lokalne biblioteki sa super, jestem w nich zakochana. Jednak im dalej w las, tym bardziej instytucja rzadzi, czyli bedzie o bibliotece szkolnej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; A czyta i czytal. Glownie z biblioteki miejskiej, ale jako, ze nasze mienie przesiedlencze przede wszystkim skladalo sie z niezliczonych pudel z ksiazkami w czterech jezykach, to korzysta tez z domowych zasobow. Bylam taka dumna, ze dziecie przeczytalo z radoscia Hop on Pop na ten przyklad. Jednak dla szkoly nie ma to znaczenia i w ogole sie nie liczy jako umiejetnosc osobistego potomka.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dla szkoly wazne sa tylko te pozycje, ktore dziecko pozycza z biblioteki szkolnej i ktore zostaja odnotowane w jego osobistej karcie, przez ktoras z moich kolezanek-bibliotekarek-ochotniczek. Czytanie w domu nie ma znaczenia, nie wpisuje sie w rejestr. I co z tego, ze Levitt pisal w drugiej czesci Freakonomics, ze dla rozwoju dziecka nie tyle wazne jest pozyczanie ksiazek z bibliotek, ile posiadanie ich w domu, z czym sie zgadzam. Tu sie liczy czytanie lektur wedlug okreslonego klucza. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No to trudno, A czyta pozycje z biblioteki ku wscieklosci siostry, ktora do tej placowki dostepu nie ma, a chcialaby bardzo. Co ciekawe, T w ogole nie przynosi ksiazek z biblioteki szkolnej do domu. Trzyma je w klasie pod swoim krzeslem, zeby mu sie na przerwach nie nudzilo, bo kindla nie pozwalam zabierac do szkoly.&lt;/p&gt;</description>
      <author>ag_ag@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://silvallirion.blox.pl/2012/05/Bez-blogoslawienstwa-instytucji-sie-nie-liczy.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 06:11:36 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Slonce, cieplo i wielkie powroty</title>
      <link>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Slonce-cieplo-i-wielkie-powroty.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Pogode mamy znow na krem z filtrem o wartosci 50 (wiem, jestem tu nadopiekuncza matka, ale Kalifornia to top ten w kategorii zachorowalnosc na raka skory, no i opalenizna postarza, a takze jej fanka nie jestem szczegolna). Nawet rano ogrzewania w domu nie trzeba wlaczac. Dzieci do szkoly zaczely chadzac w krotkich porcietach. Z duzych sukcesow - sami zaczynaja pamietac o smarowaniu sie kremem z filtrem, co jest dla mnie duza ulga, bo szczerze nie lubie tego calego smarowania.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wrocily kolibry, a wraz z nimi muchy i muszki oraz te fajne male jaszczurki, ktore w Portugalii wiosne mi czynily. Wiewiorki juz czatuja na orzechu, by nie przegapic pierwszych orzechow. Dodam, ze nigdy nie mialam zbyt dobrego zdania na temat inteligencji tych zwierzat. I, niestety, przekonalam sie osobiscie, ze moga one byc przyczyna wypadku drogowego, bo gluptaski szare wybiegaja na ulice, a nikt nie chce tu miec na sumieniu slodkiego i wielkookiego malenstwa z puszystym ogonem, nawet, jesli stworzenia te biegaja po ogrodzie, szczekajac glosno (tak, Donato, slyszalam w koncu ten szczek), czym doprowadzaja do wscieklizny mojego kota.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Bez okularow przeciwslonecznych trudno sobie wyobrazic codziennosc. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czyzby sie robilo optymistyczniej?&lt;/p&gt;</description>
      <author>ag_ag@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Slonce-cieplo-i-wielkie-powroty.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Slonce-cieplo-i-wielkie-powroty.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 00:56:17 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>My, ekspackie mamy z lokalnej podstawowki</title>
      <link>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Rok-temu-ich-nie-znalam.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Zycie przynosi wiele niespodzianek, niektore z nich sa malo fajne, a inne wrecz odwrotnie. Na przyklad, teraz w wyniku reinstalacji systemu operacyjnego na moim komputerze chwilowo, mam nadzieje, stracilam polskie znaki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dla osoby, ktora wlasciwie cale zycie spedzila na jednym warszawskim osiedlu, gdzie, nie ma co ukrywac, wiele osob sie zna, szczegolnie te mocno zasiedziale. Jak sie kogos zna, to zna sie rowniez jego rodzicow, czesto dziadkow, sasiadow, nauczycieli itd. Ot mala spolecznosc. Naturalnie, sa wyjatki, ale zawsze ktos zna kogos. Zycie ekspata jest inne. Wkracza sie w nowa spolecznosc, jest sie przybyszem, ktorego na poczatku spotyka nieufnosc. Nagle sie nie wie, gdzie isc po najlepsze bulki, z kim wypada zagadac pod szkola, jest sie samotnym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Rok temu wiedzialam juz, ze to mnie po raz kolejny czeka. Nastepna przeprowadzka, kolejny kraj, nowe warunki zycia, z ktorymi bedziemy musieli sie zmierzyc. Kto nie ryzykuje, ten nie ma (w tej sytuacji nowych i potencjalnie ciekawych, choc niewatpliwie czesto frustrujacych, doswiadczen). &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Rok temu nie wiedzialam, ze moje dzieci beda odbierane ze szkoly przez moje kolezanki, ktorych istnienia jeszcze nie przeczuwalam. Nie wiedzialam, ze ja bede odbierac ich dzieci, ogladac popisy taneczne, a one beda sluchac prezentacji moich dzieci. To takie zaskakujaco surrealistyczne uczucie, przeciez my sie z wiekszoscia lokalnych kolezanek nigdy wczesniej nie widzialysmy, a jednak trzymamy sie tu razem. My, ekspackie mamy z lokalnej podstawowki. Znow mi sie udalo, wyladowalam na czterech lapach. Bardzo sie z tego ciesze, bo zycie na emigracji bez grupy wsparcia w postaci zyczliwych kobiet jest trudne, jesli nie awykonalne.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I nie zmienia to faktu, ze tesknie za moimi warszawskimi i portugalskimi przyjaciolmi. Choc juz nie jestem tu obca, co daje duze poczucie bezpieczenstwa. Jak rowniez faktem pozostaje to, ze czasem otwarcie sie na dopiero co poznanego czlowieka wymaga wiecej odwagi niz pisanie bloga. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czy w Waszym zyciu tez takie kregi wsparcia sa wazne? Czy wchodzenie w nowa spolecznosc jest trudne?&lt;/p&gt;</description>
      <author>ag_ag@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Rok-temu-ich-nie-znalam.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/Rok-temu-ich-nie-znalam.html</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 03:58:03 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>1% dla Małego Rycerza</title>
      <link>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/1-dla-Malego-Rycerza.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Znamy się z Marzeną od lat. Poznałyśmy się, gdy właśnie oczekiwała na urodzenie się Samuela. Zawsze poruszała niebo i ziemię, by znaleźć dla niego i rehabilitację, i leczenie. W tym roku po raz pierwszy można 1% podatku przekazać na leczenie tego dzielnego chłopca, jeśli tylko możecie, ja również pięknie proszę o 1% dla niego.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Najbardziej skrótowe dane do przelania 1% dla Samuela to:&lt;br /&gt; KRS 0000037904  &amp;#65279;&lt;br /&gt; w pozycji "cel szczegółowy" należy wpisać: 15906 TOKARSKI SAMUEL &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A tu więcej informacji o tym odważnym Małym Rycerzu i jego nigdy nie tracącej wiary i ducha Mamie&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;a href="http://malyrycerz.blox.pl/2012/03/Pierwsz-oficjalna-ulotka.html"&gt;http://malyrycerz.blox.pl/2012/03/Pierwsz-oficjalna-ulotka.html&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>ag_ag@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://silvallirion.blox.pl/2012/04/1-dla-Malego-Rycerza.html</guid>
      <pubDate>Fri, 20 Apr 2012 04:40:51 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


